22-04-2009 by tolerancja
,,Zło jest niezrozumieniem dobra.”-Ta maksyma towarzyszyła mi podczas całego etapu prowadzenia tego bloga.Mam nadzieje ,że chociaż po części zrozumieliście moje poglądy i problemy współczesnej młodzieży.Sądzę ,że dzięki takim akcjom jak wolontariat ze Szkołą Życia czy też program pana Studnika i Szymika, który ma na celu wskazanie właściwych wartości uczniom,którzy nie do końca potrafili je odnaleźć w swoim życiu , nasza szkoła stała się lepszym i przyjaznym miejscem.

,,Nadzieja jest matką głupich”-tak potocznie mówi wielu ludzi.Może jestem głupia,ale mam nadzieje ,że wspólnymi siłami i dalszymi działaniami agresja zniknie z naszego otoczenia lub chociaż będzie zjawiskiem na mniejszą skalę.Ktoś mi powiedział,że czasami żeby docenić to co piękne i dobre trzeba przeżyć coś złego ,co nauczy nas pokory i zdrowego patrzenia na świat.

Chcę podziękować wszystkim osobom,które przyczyniły się do moich ,,małych sukcesów” tego bloga bo chociaż ostatecznych wyników tego konkursu nie znam to sądzę,że udało nam się odnieść sukces. Dziękuje m.in.:
-
Paniom pedagog Ewie Skatule i Sabinie Pifczyk
-
Moim przyjaciołom,którzy podczas mozolnych dyskusji na ławce mnie natchnęli.
-
Szkolnej gazetce, która pracuje nad cyklem artykułów o mojej działalności.
-
Wolontariuszom
-
Za wszystkie komentarze i te pozytywne i te mniej, które motywowały mnie do dalszej pracy.
Na koniec życzę wszystkim czytelnikom tego bloga ,aby w swoim życiu potrafili się kierować właściwymi priorytetami.
ThE EnD

Napisany w „Nie myślimy tylko o sobie..." | 6 komentatzy »
30-03-2009 by tolerancja
Ostatnio przyszedł mi do głowy pewien pomysł,którego wyniki mam zamiar wam przedstawić.Postanowiłam w mojej klasie przeprowadzić prostą ankietę na temat agresji.Później poprowadziłam krótką dyskusję na ten temat.Jaki jest tego cel?Prosty może nie mam wpływu na całą moja szkołę ,czy też otoczenie ,ale na takie środowisko jak rówieśnicy z klasy mogę zadziałać.Chcę żeby udało nam się zintegrować i choćby w najmniejszym stopniu sprzeciwić i uczulić się agresji.Zadałam kilka na pozór prostych pytań ,które teraz zadaję i wam: -Co chcemy uzyskać przez takie zachowanie i dlaczego się tak zachowujemy?Liczę na wasze odpowiedzi w komentarzach.
Oto wyniki na niektóre z pytań z ankiety,którą przeprowadziłam w klasie:
-
Czy kiedykolwiek użyto wobec Ciebie jakiegokolwiek rodzaju przemocy?

- Czy stosowałeś/aś wobec kogoś przemoc?

-
Czy zareagował byś w przypadku użycia przemocy?

Co do tematu notki czyli do działań.W szkole organizujemy spotkania z Szkołą Życia ,które są kontynuacją zeszłorocznego programu.Poprzez wspólna zabawę i śpiewy integrujemy się i przede wszystkim patrząc na nich uczymy się patrzeć na świat.Jest to niesamowite przeżycie,którego tak naprawdę nie da się opisać nawet w najbardziej rozbudowanych zdaniach,a to wszystko za sprawą tego ,że nie zwracają oni uwagi na tak błahe sprawy jak my.Czy mają telefon komórkowy,a może kto jest lepiej ubrany,a kiedy zdarzy się sytuacja małej sprzeczki jeden przeprasza drugiego bez zastanowienia. Jak dotąd spotkania odbyły się dwa.Wszyscy jesteśmy bardzo zadowoleni i miło wspominamy wspólnie spędzony czas.W planach mamy jeszcze festyn który jak, co roku odbywa się w pobliskich Stodołach.



Napisany w „Nie myślimy tylko o sobie..." | 3 komentatzy »
23-03-2009 by tolerancja
Dziś odbyła się bardzo niecodzienna i nietypowa wycieczka ,mianowicie do zakładu karnego w Raciborzu.Grupa chłopców którzy biorą udział w programie autorstwa pana Studnika i Szymika-,,Dajmy sobie szansę.”Miała okazję poznać warunki więzienne oraz obyczaje i zasady tam panujące.Co prawda nie mieliśmy okazji zwiedzić całego obiektu,ale mimo to dzięki pani psycholog i wychowawcy więźni dowiedzieliśmy się wiele ciekawych rzeczy na ten temat.Pan Studnik i Szymik poprzez ten wyjazd chcieli uświadomić chłopakom,że cały czas wszystko jest w ich rękach .Prowadząc program ,,Dajmy sobie szansę” ,który otrzymał granta pomagają im się zmobilizować i uwierzyć w siebie. Organizują takie wyjazdy jak ten dzisiejszy czy też wpady na siłownie lub do kina.
Może niektórym uświadomi to,że do więzienia nie idzie się tylko za morderstwo i narkotyki .Można tam trafić za byle głupotę jeśli nie pomyślimy,a skutki tego są straszne.Wielu z nas wyobraża sobie to miejsce jak na amerykańskich filmach coś w stylu ,,Pirson Break”itp.niestety fikcja za ekranem mija się z rzeczywistością .23/h w celi o wymiarach 9 m. kwadratowych i 1h spaceru ,współlokatorzy,którzy nie zawsze muszą nas lubić ,ograniczone widzenie z rodziną oraz fundusze , można tak wymieniać bez końca.Młodzież w naszym wieku nie zdaje sobie sprawy jak łatwo tam trafić tylko gorzej z wyjściem.Wystarczy,że spożywa się alkohol w miejscu publicznym,groźby karalne,rozboje-pod tymi określeniami czaji się nie pozornie to co większość nas zna z życia codziennego.
Pozostaje mi tylko zadać jedno pytanie na podsumowanie,czy aby zmienić swoje postępowanie młodzi ludzie muszą trafić do takiego miejsca?

Napisany w „Nie myślimy tylko o sobie..." | 2 komentatzy »
4-03-2009 by tolerancja
Słowa…
Wypowiadamy ich codziennie miliony bo ,to dzięki nim ludzie od wielu pradawnych dziejów się porozumiewają.
,,Dobre słowa są jak plaster miodu.”Słowa mają zbawczą moc.Mogą przynieść ulgę ,pocieszyć,rozśmieszyć,zasmucić,zmartwić sprawić ,że ludzie wierzą w nic nie warte reklamy,ale przede wszystkim mogą zranić.Tutaj chciałam się zatrzymać.
Kto z nas nie plotkował?O kim z nas nie plotkowano?Sprawia to nam ogromną przyjemność i ubaw.Dlaczego o tym mówię.Ponieważ obgadywanie może komuś zaszkodzić bardziej niż nam się wydaje.Nie chodzi mi tutaj o dyskusje na temat jaki kolor butów ma Asia.Tylko o świńskie przekazywanie informacji na dodatek nie prawdziwych.Żeby było śmieszniej osoby,które to robią zawsze wiedzą więcej.Wydaje mi się że można wręcz pogratulować takim ludziom.Dobierają tak trafnie słowa,że wychodzą całkiem niezłe bajki , a cała szkoła ma z tego niezłą pożywkę. Nieprzemyślane słowa mogą trafnie sprowokować do bójki.

Słowem można doskonale skrzywdzić,a co najlepsze słów się nie da cofnąć.Tak jak rana się zagoi tak one pozostają na zawsze w naszej pamięci.Dlatego czasem lepiej
,,ugryźć się w język” i nie prowokować.
Napisany w „Nie myślimy tylko o sobie..." | 8 komentatzy »
1-03-2009 by tolerancja
Mam kolejne pytanie skierowane do was?Problemy,stres w życiu jak sobie z nim radzicie?Jak sobie radzicie ze wszelkimi konfliktami w waszym życiu ?Jest to dla mnie sprawa poważna gdyż,wiele z nich odbija się potem na nas.Np.:oceny,nasze zachowanie,image,sposób spostrzegania innych ludzi,a wracając jeszcze do problemów każdy interpretuje je inaczej i dla każdego mają one większe lub mniejsze znaczenie,ale często są przyczyną wielu zachowań których potem zazwyczaj żałujemy lub nad którymi młody człowiek nie potrafi zapanować.
Religia .Wiara.


Pewnie teraz wielu z was pomyślało co ma piernik do wiatraka?!Otóż ma dużo.Spokojnie nie będę truła o odmawianiu różańca i uczęszczaniu w każdą niedzielę do kościoła,gdyż to kwestia indywidualna.Więc do czego zmierzam? Przedstawię wam moją metodę na takie ,,dni” lub jak też wcześniej to nazwałam,,problemy”.
Są to potocznie zwane DS-(Dni skupienia).Odbywają się one w Chorzowie w Franciszkańskim Centrum Młodzieżowo Powołaniowym.Może jedni o tym słyszeli,ale dla tych którzy nie.Pokrótce jest to okazja do poznania nowych znajomości,ale także jest to czas poświęcony na wyciszenie się i przemyślenia .Są to chwile kiedy przez wspólnotę nabieramy nieco innego patrzenia na świat może bardziej optymistycznego.Myślę,że czas jest tak wydzielony,że nikt by nie narzekał ponieważ jest chwila na zabawę oraz na skupienie.Jeśli ktoś byłby tym zainteresowany polecam stronę:
http://www.trzejtowarzysze.pl/
Tam dowiecie się więcej,możecie również zadawać mi pytania w komentarzach.Bo tak naprawdę jest bardzo trudno opisać te kilka dni w paru zdaniach.
Podsumowując Ds nigdy nie są czasem straconym. Zawsze chce się wrócić i zostać. To ,jedna z moich metod , myślę ,że niektóre osoby nauczyło by to rozwiązywania problemów w inny sposób,a nie tylko za pomocą siły. Przeczuwam ,że wśród was mogą znaleźć się osoby odmiennego zdania,ale zanim zaczną krytykować namawiam do zadawania pytań.
Napisany w „Nie myślimy tylko o sobie..." | 2 komentatzy »
14-02-2009 by tolerancja
Od kąd prowadzę tego bloga staram się reagować-tzn,nie być obojętną.Czy mi to wychodzi?Sama nie wiem,ale do czego zmierzam.Szkoła to ,taka nasza mała społeczność.Każdy z nas jest jednostką jedną jedyną i niepowtarzalną w swoim rodzaju.Na świecie istnieje coś takiego jak prawa człowieka ,które gwarantują nam wolność i swobodę wyrażania własnych myśli i poglądów-oczywiście nie uniżając przy tym nikomu.Dlaczego więc kiedy mówimy ,,nie” lub też wyrażamy własne zdanie jesteśmy od razu nie akceptowani przez szkolną społeczność?!Czy tak to,już jest ,że wolimy być ,,trendy”i po prostu być tak jednostajni jak inni i nie wyrażać własnego zdania i zgadzać się na wszystko?.To chyba kolejny z tych prostszych wariantów jaki wybieramy.
Kiedy idę do szkolnego sklepiku niektórzy się odwracają i mówią:,,ej nie bij się bo ona ma bloga o przemocy” jeszcze kiedy indziej słyszę ,że jestem buntowniczką bo wyraziłam własne zdanie na godzinie wychowawczej.Wyjść z poza szeregu to jak samobójstwo towarzyskie,ale czy do końca?Ja sadzę ,że nie!Sama spróbowałam i dalej mam z kim gadać:).

Dlatego nie bujcie się powiedzieć ,,nie”.Czy to kiedy wymuszana jest od was kasa na fajki lub też kiedy wam się je proponuje.Jeśli pokażecie ,że macie własne zdanie nikt nie wejdzie wam na głowę i nie będzie wami pomiatał,trzeba tylko uwierzyć w siebie.Zapoczątkujmy nową modę.Mówmy nie przemocy i agresji.!
Jeśli potrzebujesz pomocy i nie masz się do kogo zwrócić :www.helpline.org.pl
Napisany w „Nie myślimy tylko o sobie..." | 2 komentatzy »
13-02-2009 by tolerancja
Teoretycznie.
Z życia szkoły:
Po powrocie do szkoły nie zauważyłam większych zmian w zachowaniu uczniów.Teraz atmosfera sprzyja jeszcze bardziej ponieważ w szkole i po można zostać ,,namydlonym”.Zabawa jest,ale przestaje kiedy staje się to złośliwe i mało śmieszne.Chętni do zabawy i wygłupów zawsze się znajdą.Gorzej kiedy trzeba posprzątać.Taka sytuacja często ma miejsce na korytarzu najpierw przepychanki,szturchanie ,głupie żarty ,a za chwile stoją z pięściami na sobie i lecą niemiłe wyzwiska.Zaczynają straszyć się kumplami,starszymi braćmi, a czasem wylatują drzwi z męskiego WC….Dzwoni dzwonek jest lekcja,choć dla niektórych to i tak nie robi zbytniej różnicy i tym sposobem koło się zamyka.Od dzwonka dzwonka byle przetrwać.

Wiemy,że są ujemne punkty,ocena z zachowania itd.Lecz niestety chyba ta metoda nie jest zbytnio skuteczna ku zapobieganiu.Dlaczego?!Jest koniec pierwszego tygodnia a,ja znam osoby które z sumy 100 punktów mają już po 60 albo 70 pkt. i nie widać by zbytni one się tym przejmowały i by, była to dla nich jakaś nauczka.Zastanawiam się jakie więc powinny być metody zapobiegania lub też karania za takie zachowanie?Jak dotrzeć i przekonać was ,że przemoc i agresja nie jest najlepszym rozwiązaniem?
...Ale o tym w następnej notce:P Poznacie działania jakie zostaną podjęte w G4 oraz przez kogo.A tym czasem zparaszam do komentowania i odpowiedzi na moje powyższe pytanie…..
Napisany w „Nie myślimy tylko o sobie..." | 2 komentatzy »
31-01-2009 by tolerancja
Pierwszy tydzień ferii za pasem więc wypadało by podsumować pokrótce nasze miejscowe działania i wspomnienia.Może od początku .W naszym gimnazjum z współpracując z świetlicą środowiskową przy naszej parafii odbyły się półkolonie,których motywem przewodnim był Król Maciuś.Starszym dzieciom może się to wydawać nudne i śmieszne,ale chyba nie było osoby której by to nie wciągnęło.Pierwszego dnia budowaliśmy swoje królestwa na podstawie kolorów.Musieliśmy wymyślić hymn,potrawy,godło itd.Dla aktywnych nie zabrakło też zajęć sportowych,w których znakomicie się spisali.W środę odbył się ,,bieg samarytański”tzn.w wyznaczonych grupach musieliśmy wykonać poszczególne zadania.Przy okazji ich wykonywania dużo dowiedzieliśmy się na temat praw dziecka. Ostatnie dni były przeznaczone na wycieczkę do kina i na basen w Tarnowskich Górach.Absolutną atrakcją była noc w szkole-Tak,tak w szkole;)Rozmowy do rana,gry w karty sami rozumiecie.Lecz przed zabawą uczyliśmy się samodzielności i przygotowywaliśmy sobie kolacje:)Wszystko to miało na celu nauczyć nas współpracy ,poczucia obowiązków ,zdrowej rywalizacji oraz przede wszystkim-dobrej zabawy,która potrafi obyć się bez zbędnych ,,dopalaczy”.

Myślę,że wszystkie cele zostały osiągnięte ,a my bawiliśmy się znakomicie.Ja w imienu swoim i uczniów dziękuje pedagogom za to ,że poświęcili nam swój czas.Miejmy nadzieje ,że za rok też się spotkamy, a tym czasem życzę wam równie udanego drugiego tygodnia ferii.Podzielcie się w komentarzach jak wy spędzacie ferie i jakie macie plany.
Napisany w „Nie myślimy tylko o sobie..." | 4 komentatzy »
21-01-2009 by tolerancja
Po pierwsze,dziękuje wam za wasze komentarze ponieważ bardzo mi one pomagają.Mam nadzieje,że będzie ich wciąż przybywać,a teraz nawiązując do jednego z nich,pozwolę sobie zacytować:
Asd pisze:
18-01-2009 at 13:59 edytuj
,,Hm. Do póty sprawa was nie dotyczy do póty nie wtykajcie nosa w nie swoje sprawy. Nie wasz problem? Wypad.”
Miszcz pisze:
20-01-2009 at 15:36 edytuj
,,Popieram Asd
Dobrze tu ujął/ujęła. Nie ma potrzeby wtrącać się w czyjeś życie. Czasem to ta 2 osoba sprowokowała innego, do takiego takiego zachowania.
Blog poodwiedzam i pokomentuje. Dziękuje
“

Postaram się to jak najkrócej podsumować żeby was nie przynudzać.Czy mam to rozumieć tak,że jeśli kogoś będą gnębić na moich oczach,obrażać lub co gorsza po prostu dojdzie do bójki to mam to ,,olać”bo sprawa nie dotyczy mnie!!!To właśnie przez takie myślenie,agresja wciąż się szerzy zamiast znikać z naszych oczu.Podam teraz trochę brutalny przykład ale mam nadzieje ,że zadziała on na waszą wyobraźnię.
Więc wracacie ze szkoły i dowiadujecie się ,że wasz brat lub siostra zostali strasznie skrzywdzeni lub pobici.Wymuszono od nich pieniądze i stale im grożono i obrażano ich.O całej sprawie nikt się nie dowie ,żeby się nie narazić a osoby które to widział wybrały milczenie. Do wszystkiego doszło w miejscu publicznym!!! Nikt nie zareagował,czemu bo to nie jest jego sprawa i nie ma się co mieszać?!
Boimy się zareagować bo nazwą nas ,,kapusiem” , ,,kablem” itp. bo ogółem przyjęto ,to za zły nawyk…. Wydaje mi się ,że powinno być wręcz przeciwnie,nie powinniśmy się obawiać powiedzieć ,że widzieliśmy taką ,a nie inną scenę.
Nie mam namyśli teraz latania do pani za każdym razem kiedy usłyszę przekleństwo lub ktoś ,kogoś szturchnie,bo przecież chodzę jak wszyscy do szkoły i wiem kiedy sprawy wymagają interwencji,ale zauważyłam,że dla niektórych kolejna bójka to po prostu jeden z elementów rozrywki szkolnej.
Ale po co reagować ,bo to nie mój interes?!
Więc zanim kogoś z góry osądzicie czy należy mu się pomoc i skarzecie na kare poniżenia lub poważnego uszkodzenia w wyniku bójki,a może upadnie tak fatalnie ,że straci życie ,to zastanówcie się ,bo może kiedyś wy będziecie na jego miejscu i będziecie czekać aż wam ktoś pomoże!!!
Napisany w „Nie myślimy tylko o sobie..." | 16 komentatzy »
11-01-2009 by tolerancja
Teoretycznie wydaje mi się ,że pierwszy krok mamy już za sobą-,ale nie praktycznie.Wiem,że sprawy takiego kalibru jak przemoc w szkole nie znikną z dnia na dzień i potrzeba naprawdę sporo czasu aby dojść do perfekcji,ale trening czyni mistrza:)
Wydaje mi się,że wszystko bierze się z tego,że nie potrafimy zaakceptować,że ktoś jest lepszy ,a my jesteśmy gorsi,wręcz boimy się ze ktoś zauważy naszą chwilę słabości ,dlatego kryjemy się pod,,maskami”udając ,,super tytanów”, którym nikt nie podskoczy.Poza tym staliśmy się bardzo wygodni i wybieramy łatwiejszy wariant, bo przecież łatwiej kogoś zaatakować ,czy to słownie, czy siłą niż po prostu przemilczeć i zastanowić się co z tym zrobić. Można też puścić w niepamięć, bądź też sprawa wymaga rozmowy z pedagogiem lub rodzicem.
Wnioskując z dzisiejszej ,,lekcji”:
Bądźmy po prostu sobą.Nie bój się, że ktoś zauważy jaki/a naprawdę jesteś!!!
Pokażmy innym,że oznaką dorosłości i szpanu nie jest pojedynek na pięści.Ugryźmy się w język zanim odpowiemy niepotrzebną ripostą,bo potem będzie już za późno,a czasu nie da się cofnąć tak jak wypowiedzianych słów!!!
Napisany w „Nie myślimy tylko o sobie..." | 8 komentatzy »